Motocykl, gokart czy auto — Laplog rejestruje każde okrążenie, tnie je na sektory i pokazuje dokładnie, gdzie tracisz czas. Telefon w kieszeni wystarczy, żeby zacząć.
Trwają zapisy na listę oczekujących — na start dostaniesz 3 miesiące za darmo.
Przekraczasz linię mety — Laplog sam odcina okrążenie. Po zjeździe do boksu cała sesja czeka gotowa: tor, czasy, sprzęt z Twojego garażu. Zaczynasz telefonem, a po precyzję 25 Hz sięgasz, kiedy będziesz gotowy.
Bez klikania w rękawicach. GPS wykrywa linię mety i liczy każde kółko z osobna.
Motocykl, gokart czy auto — opony, ustawienia i dane z garażu przypinają się do sesji same. Wiesz, na czym pojechałeś życiówkę.
Każdy trackday, każdy tor, każda poprawa. Historia, do której wracasz zimą.
Sekunda na okrążeniu to nie magia — to dziesiątki rozsypane po zakrętach. Laplog tnie tor na sektory i minisektory, żebyś wiedział, w którym dokładnie miejscu ją zbierasz.
Nie musisz nic wyznaczać. Laplog dzieli tor wzdłuż linii środkowej i porównuje każdy fragment z Twoim najlepszym przejazdem.
Twoja życiówka jako punkt odniesienia w każdej sesji. Zielone — zyskujesz. Czerwone — wiesz, nad czym pracować.
Złóż najlepsze sektory z całego dnia i zobacz, ile naprawdę masz w zapasie.
Zjeżdżasz, patrzysz w telefon i wiesz, co poprawić w następnym wyjeździe — nie dopiero po powrocie do domu.
Trackday nie ma podium — dopóki nie włączysz Laploga. Tabele czasów, rekordy sektorów i znajomi, którym trzeba odebrać pozycję.
Każdy tor ma swój leaderboard. Ogólny i w klasach sprzętu — gokart nie musi gonić litrowego motocykla. Do oficjalnych tabel trafiają wyłącznie okrążenia zweryfikowane Laplog Boxem — nikt nie wpisuje czasów „z zegarka”.
Zobacz, kto z ekipy jest najszybszy w tym sezonie — i o ile dokładnie musisz się poprawić, żeby to zmienić.
Nie masz najszybszego okrążenia? Weź chociaż sektor 2. Każdy fragment toru to osobna walka.
Porównaj swoje okrążenie z najlepszym czasem kolegi minisektor po minisektorze. Koniec dyskusji przy paddocku.
Życiówka smakuje najlepiej, kiedy ekipa może ją skomentować. Feed pokazuje sesje znajomych, nowe rekordy i to, co właśnie wjechało do czyjegoś garażu.
Sesje, życiówki i postępy ludzi, z którymi jeździsz. Wiesz, kto trenował w weekend — i jak mu poszło.
Pogratuluj, dogryź, umów się na następny trackday. Wszystko przy konkretnej sesji, nie w piątej grupie na komunikatorze.
Twoja wizytówka: tory, życiówki, garaż i wykres formy sezon po sezonie.
Nowa życiówka po zmianie zawieszenia 🏁
Każda sesja automatycznie dopisuje kilometry do Twojej maszyny. Laplog liczy przebieg, pamięta, co wymieniłeś, i przypomni o oleju, zanim zrobi się drogo.
Nie musisz nic wpisywać. Kilometry z każdej sesji lądują na liczniku właściwej maszyny.
Olej, klocki, łańcuch, przegląd — ustawiasz interwał raz, a Laplog podpowie, kiedy zbliża się termin. Zanim coś zacznie piszczeć.
Co, kiedy i na jakim przebiegu. Bezcenne przy zimowym przygotowaniu — i przy sprzedaży.
Pomiar telefonem nie kosztuje nic. A kiedy chcesz precyzji wyścigowej — sprzęt dostajesz w abonamencie, nie na fakturze z czterema cyframi.
Dedykowane lap timery kosztują tysiące złotych, zanim przejedziesz pierwsze kółko. Laplog Box — nasz precyzyjny odbiornik GPS — dostajesz w zestawie z planem Pro i GP. Zero sprzętu do kupowania na start. I tylko czasy z Boxa są zweryfikowane — liczą się do oficjalnych rankingów i rekordów toru.
Na pierwszy trackday
Pomiar telefonem
Z urządzeniem w cenie
Precyzja wyścigowa
Zapisz się na listę oczekujących — na starcie dostaniesz 3 miesiące za darmo.